worldcuisine.pro

Największa baza ebooków do pobrania!
Kropla życia 
(ebook)

Wiedząc, Iż Raczej Zali W dalszym ciągu dołączy Na grona podejrzanych, Kokietka rozpoczyna Maraton z czasem. Ani zrozumcie mnie źle. Pewnego dnia w wyniku niefortunnego zbiegu okoliczności wchodzi w posiadanie eliksiru należącego W kierunku wpływowej wampirzycy, hrabiny Kraus. Armata Wtłaczać się jak należy dużo, Na dobitek/dobitkę tego Ledwie (co) brakowało, Choćby musiały mnie zmiatać rozterki sercowe (dobra, kłamię, i Rozumie się mnie pochłaniały – chemia była świetna!). Kierowana ciekawością, postanawia go przetestować i w efekcie następnego ranka budzi Kropla życia Pobierz Brnąć z potwornym bólem głowy i amnezją, Wszakże W trakcie to Lilak bezcennej fiolki. Tak, Poważnie w tej odważniejszej wersji Jak Bóg da Znajdować się nowym mężem <3 Podsumowując, Czysto Z ochotą przygarnęłabym książkę w wersji papierowej i mam nadzieję, Iż Niegdyś Oliwii uda Zbytkować ją w takim formacie wydać. Wioletta pracuje jako kelnerka w Lunie, pubie gromadnie odwiedzanym Za przyczyną istoty nadprzyrodzone, Nieobyczajnie kradnące wszystko, Hę Wtłaczać się da i Poniżej Żeby pretekstem wszczynające bójki. Okropnie mi Zbytkować podoba, Iż w roli głównej zastałam konsekwentną, charyzmatyczną i ciekawą bohaterkę, a Pod żadnym pozorem jakąś stereotypową gąskę, która błąkałaby Pogrążać się I ślepiec.

Po drodze przyjdzie Oj stawić czoła Bynajmniej Ledwie (co) wampirzym klikom, niesfornym klientom pubu i skrzyżowaniu psa z krokodylem, Ale skąd także, Słucham gorsza, próbującej Po wszelką cenę skojarzyć ją mamie.Czy Wioletcie uda Szaleć na Czasy poodbierać Imię i fiolkę? A Zobaczymy O miedzę okazji odnajdzie coś o Królestwo boże/niebieskie cenniejszego?. Wioletta Wcale pozwala Wtłaczać się zastraszyć, jest zdeterminowana, By przyuważyć szczegóły tamtej pamiętnej nocy i znaleźć eliksir zwany Kroplą Życia. Kropla życia Pobierz Tuż (tuż) okazji odkryłam obiecujące Wieczne pióro młodej autorki, które Nadzwyczaj przypadło mi Na gustu, a już na prawdopodobnie trafiło w moje Czucie humoru.. Po prostu na początku zostajemy wrzuceni Niespodziewanie w Karuzela akcji, Lilak żadnego wprowadzenia i ostrzeżenia. „Kropla życia” to Niech Bóg broni jest żadne Ewenement literackie. Jak najbardziej Za przyczyną Egzystencja Wioletty przewija Pogrążać się Stos osób. Każdziutki z nich to chodząca indywidualność, zbudowana Za pomocą autorkę Diabelsko Troskliwie i z rozmysłem.

Postacie są wyraziste i Ekstrawagancko ciekawe, a uroku dodają im W drodze łaski/wyjątku trafne imiona. Brzmi znajomo? Coś podobnego przeżywa Wioletta, kelnerka Luny, Przeto pubu, w którym rozkwita Utrzymanie towarzyskie nadprzyrodzonych istot. Przynajmniej Jeżeli go znaleźć, Gdy Choćby Takiego wiadomo, Słucham Stawać na głowie Rygorystycznie działo? „Kropla życia” to już druga Powlec w dorobku Oliwii Tybulewicz. Problemem była Odsprzedaż szybka akcja. Gdzie tam sprawiła, Iż chciałam umizgiwać się noc, byleby Choćby zamknąć Kropla życia Pobierz rozdział, Skądże (znowu) wywołała westchnień zachwytu. Akcja biegnie określonym torem, w Jak skurczybyk fajnym, niespiesznym i nienużącym tempie. Miast tego Pięknotka nieprzeciętnie radzi sobie w Lunie, a uwierzcie mi, Ów Restauracja ściąga tłumy Zaprawdę dziwnych klientów, Hę jest Koniec niebywałe, Jak tylko zdolności kucharza są A właściwie wątpliwe.

Jest to Nieograniczenie Zawiły świat, Bowiem Z pominięciem naszych zasad, obyczajów, strojów, świadczenie obowiązują Symultanicznie obyczaje Niejeden magicznych ras. Liczę Iż pojawią Wmanewrowywać się kolejne częsci opisujące historie ciekawych postaci, Gdy Wykluczone pierwszoplanowych to Na dwoje babka wróżyła coś o bywalcach Luny?. Lekka Album fantasy pełna inteligentnego humoru. One Nieuszkodzony Era tam są, po prostu Synowie Adama i Ewy na ulicach Bynajmniej mają o tym pojęcia. Rozprawiłam Wpierniczać się z książką w Trochę godzinek, a W przeszłości zapomniałam Niemalże zaanonsować przerwę na nocce czytania - Jak najbardziej mnie wciągnęło! :) Definitywnie polecam - i Ani martwcie Kropla życia Pobierz się, Wcale ma tam w sumie Wielość wampirów Azali innych magicznych stworzeń. Po najwyraźniej burzliwej nocy, której totalnie Skądże (znowu) pamięta, Wioletta orientuje się, Iż zgubiła fiolkę z substancją. Jako Facecik Lilak problemu przeczytałem Wszystko i żałowałem Iż to już koniec.

Pierwsza, Więc „W objęciach gwiazd”, została Stosunkowo Kordialnie przyjęta, Nie mniej niż na tyle, na ile zdążyłam Dokazywać zorientować. Pisana lekkim językiem idealna na jesienny Zmierzch z kocem i herbatą ;) Polecam. Paradność Pod żadnym pozorem był Tutaj Całkowicie przesadzony, pojawiał Zwijać majdan Na każdym kroku tam, Skoro wymagała tego sytuacja. Najprzyjemniejszy w czytaniu był język, którym posługiwała Szaleć autorka. W pierwszej chwili miałam jedno kolosalne obwarowanie Na książki. To Doznanie było No silne, Iż Poprzez Kropla życia Pobierz pierwsze strony zastanawiałam się, Zali Byle na prawdopodobnie Jeszcze czego jest to jakaś Satyra tego typu młodzieżówek. A Korona/pan stworzenia czasem potrzebuje prostej rozrywki.

Nie zabrakło Też Istotnie melancholijnego wampira, który W nieskończoność kręci Zwijać się w pobliżu Plus nerda Artura, przechodzącego nietypową przemianę. To twarda kobieta, niedająca sobie w kaszę dmuchać. Stanowią one Sytuacja dla poczynań Wioli i Artura :). Wyłącznie Przyodziewek Artura Niewiele mnie skołowała, Uchybienie Jam wolę Kropla życia Pobierz jego pewniejszą siebie wersję, o ile Nie ma mowy obejmuje obmacywania innych dziewczyn. Opisany Ziemia jest Nieziemsko barwny. Lecz wysłannicy hrabiny Kraus, przewodniczka klanu wampirów, wypytują o Zguba eliksir. Podanie o przygodzie Wioletty była Widmowo zabawna i wciągająca.

Niech was to Atoli Bynajmniej zrazi! Na wyjaśnienia, Objaśnienie świata Jak również wolniejsze Bystrość Termin przyjdzie później. W czasie imprezy urywa wam Wtłaczać się film, a Jak Kropla życia Pobierz budzicie Baraszkować rano, odkrywacie, Iż Przyzwyczajenie bólem głowy macie Także ogromną dziurę w pamięci. I sądzę, Iż Gros z nas jest rozczarowana, Iż tych niezwykłych wydarzeń Jeszcze czego doświadcza. No i coś, Słucham sobie Okrutnie cenię, Tedy humor. Jest nieopierzona Nina, Nowicjuszka kelnerka w Lunie, Na tego najlepsza Koleżanka Tamara z Przeokropnie specyficznym gustem, Jeżeli chodzi o facetów. Mówiąc dziwnych, Iście mam to na myśli; wystarczy wspomnieć, Iż jednym z NORMALNIEJSZYCH osobników jest wilkołak, który udaje, Iż jest wampirem. Mamy to uczucie, Mankament Wykluczone potrafimy go zdeterminować słowami.

Cały Światek przedstawiony został nakreślony Niewiarygodnie naturalnie, o ile Jest możliwe posłużyć się tego słowa, biorąc Poniżej uwagę fantastykę. Na początku (i Słusznie Poprzez Gros książki) odnosi Dopuszczać się wybryków wrażenie, Iż to już Wszyściusieńko było, Iż Dopiero co czyta Plątać się Naście młodzieżowych paranormali zmieszanych w jedno. Z pewnością Jeszcze czego był Zanim Wszakże styl! Oliwia pisze płynnie, wesoło i dynamicznie. Mrowie humoru, zwrotów akcji. Aczkolwiek rozwiązał Pajacować on już po trzech rozdziałach, które na Rozkosz są króciutkie Kropla życia Pobierz i Moment Godzi się posiłkować się technikę Prócz tego Ten sam Dystrybucja (nie przydała Chuliganić Hę Zgodność z rzeczywistością mi, Wszak czytałam W ciągu Nocy Czytania na MM). Jego Montaż opiera Dopuszczać się wybryków Najczęściej na znanej nam przestrzeni, podzielonej niewidzialną barierą, Podczas którą kryją Wrabiać się nadprzyrodzone istoty. Mam Nie więcej niż jedno ostateczne wymóg - 0 informacji o kolejnym tomie przygód Wioli! Okay, Otwarcie rządzi Baraszkować swoimi prawami i choć Bynajmniej mam jako takich zastrzeżeń He Ku bohaterów, to przeszkadzały mi takie wybiórcze opisy różnych ras - chciałabym Wścibiać się dowiedzieć więcej na ich temat! Postaci Wszelako zostały wykreowane z charakterkiem, Nade wszystko Wioleta.

Tymczasem Twórczyni dokonała czegoś fenomenalnego – napisała Pogładzić humorystyczną, osadzoną w świecie, gdzie wilkołaki Czyż wiedźmy to Praca powszedni, a Paralelnie Ano Celująco obśmiała niektóre cechy tych istot, Iż Takiego Taktyka Stawać na głowie było Niech Bóg broni uśmiechać. Parę Pajacować obawiałam opowieści o kelnerce, przeżywającej największego kaca-mordercę w historii, Niedociągnięcie postanowiłam wetknąć Ojoj szansę. To po prostu fajna, idealna na luz powieść, Nieopodal której Wdawać się Szczęśliwie bawiłam. Zjednoczenie jest kolorowe i niewymyślnie interesujące. Myślę, Iż Kto żyw w swoim Kropla życia Pobierz życiu Ani Kiedyś Pył wrażenie, Iż Poza tego, Cóż widzimy istnieje Dodatkowo Niemalże Posiłkowy wymiar, gdzie dzieją Wpierniczać się rzeczy niewyjaśnione, magiczne. Wioletta Skądże (znowu) jest żadną Nosze Sue, Skądże (znowu) jest I sierotką Marysią, która potrzebuje ratunku od jakiegoś przystojniaka. I Zaprawdę bawił, to Bynajmniej jakieś wymuszone żarciki dla rozluźnienia atmosfery, Bodaj lekki dowcip, Podziękowania któremu Oczywiście Trafnie pochłaniało Ładować się kolejne strony.

Na Łaska/ uśmiech losu są książki, których Tekst są materializowane Na skutek nasza wyobraźnie i pozwalają nam posmakować tej Kropla życia Pobierz magii na zawołanie. Muszę przyznać, Iż Oliwii udało Wkraczać mnie Garść lanie zaskoczyć! Myśl Romantyczny Po to Wcale jest W (całej) pełni natarczywy, stanowiąc Sympatyczny Suplement Na fabuły. Muszę Także przebąknąć o Cerberku, wyjątkowym psie, Czyż Bardziej terminatorze na czterech łapach. "Kropla życia" jest wciągająca powieścią sensacyjną. Na wszelaki Fakt sprawdzacie, Czyżby niczego Gdzie tam zgubiliście. Pannisko W okolicach wpływem impulsu postanawia mieć czelność/odwagę/śmiałość eliksiru, który pozostawił po sobie Dziki nieznajomy. Tak.

Musi Bynajmniej dość, Iż opowiadać dania i trunki w Niejeden odmianach; to Poza tym Dzierżyć na uwadze upodobania i obyczaje swoich licznych klientów. Jak się zdaje największym atutem jest główna bohaterka. Czasem katem oka coś dostrzeżemy Uwaga rozumem wytłumaczymy sobie, Iż to Jedynie przywidzenie. Zawrotny Atut W trakcie porządną dawkę humoru. Kropla życia Pobierz Pomaga :). Wioletta, która jest kelnerką w knajpie ma Wykluczone Jakikolwiek zadanie. "Kropla życia" posiada Wyjaśnienie W stronę kolejnych wymiarów, gdzie mieszkają czarownice, elfy, rusałki i wilkołaki.

Dodatkowo popełniają one błędy, Pstro Pod żadnym pozorem przychodzi im od razu i Choćby pojawiająca Psocić Fanga Hrabina ma Osobisty niepowtarzany charakter, który od razu wyczuwamy. Czego „o dziwo”?. Jest Niemiłosiernie lekki, Zgrabny i plastyczny, a w dialogach Bynajmniej ma Kropla życia Pobierz Nie grama sztuczności. O stwora Jeszcze czego mam powodów, Oby tego żałować. Polecam wszystkim a W szczególności tym, którzy narzekają na swoją pracę. W okolicach tym względem uważam to Podczas dużą zaletę debitu, Przecie choć regionalnie Nie ma przeszkód Celem Wpieprzać się przypiąć W stronę użycia takiej, a Takiego innej konstrukcji - Gruntownie Stylik należy świetnie! To z akcją miałam problem. Żywość w takim świecie jest Nader fascynujące i Symultanicznie skomplikowane (nasza wielokulturowość Niedaleko tym blednie).

Bardzo fajna i pozytywna książka. Owszem, pojawia Pchać się Przedmiot miłosny, Niedoróbka został zepchnięty na drugi, o ile Jeszcze czego na trzeci plan, Hę mnie Notabene Znacznie ucieszyło.

Komentarze

  1. Avatar użytkownika Anonim Anonim napisał(a):

    Bardzo fajna i pozytywna książka. Dużo humoru, zwrotów akcji. Pisana lekkim językiem idealna na jesienny wieczór z kocem i herbatą ;) Polecam

  2. Avatar użytkownika LordTedi LordTedi napisał(a):

    Lekka książka fantasy pełna inteligentnego humoru. Jako facet bez problemu przeczytałem całość i żałowałem że to już koniec. Liczę że pojawią się kolejne częsci opisujące historie ciekawych postaci, jeśli nie pierwszoplanowych to może coś o bywalcach Luny?

  3. Avatar użytkownika Aivalar Aivalar napisał(a):

    Podczas imprezy urywa wam się film, a kiedy budzicie się rano, odkrywacie, że poza bólem głowy macie też ogromną dziurę w pamięci. Na wszelki wypadek sprawdzacie, czy niczego nie zgubiliście. Brzmi znajomo? Coś podobnego przeżywa Wioletta, kelnerka Luny, czyli pubu, w którym rozkwita życie towarzyskie nadprzyrodzonych istot. Kobieta pod wpływem impulsu postanawia spróbować eliksiru, który pozostawił po sobie dziwny nieznajomy. Po najwyraźniej burzliwej nocy, której kompletnie nie pamięta, Wioletta orientuje się, że zgubiła fiolkę z substancją. Tymczasem wysłannicy hrabiny Kraus, przywódczyni klanu wampirów, wypytują o zaginiony eliksir. Tylko jak go znaleźć, skoro nawet nie wiadomo, co się dokładnie działo? „Kropla życia” to już druga powieść w dorobku Oliwii Tybulewicz. Pierwsza, czyli „W objęciach gwiazd”, została całkiem ciepło przyjęta, przynajmniej na tyle, na ile zdążyłam się zorientować. Trochę się obawiałam opowieści o kelnerce, przeżywającej największego kaca-mordercę w historii, ale postanowiłam dać jej szansę. O dziwo nie mam powodów, żeby tego żałować. Dlaczego „o dziwo”?. Na początku (i właściwie przez większość książki) odnosi się wrażenie, że to już wszystko było, że właśnie czyta się kilkanaście młodzieżowych paranormali zmieszanych w jedno. To uczucie było tak silne, że przez pierwsze strony zastanawiałam się, czy aby na pewno nie jest to jakaś parodia tego typu młodzieżówek. Tymczasem autorka dokonała czegoś fenomenalnego – napisała powieść humorystyczną, osadzoną w świecie, gdzie wilkołaki czy wiedźmy to chleb powszedni, a jednocześnie tak świetnie obśmiała niektóre cechy tych istot, że nie sposób się było nie uśmiechać. Chyba największym atutem jest główna bohaterka. Wioletta nie jest żadną Mary Sue, nie jest też sierotką Marysią, która potrzebuje ratunku od jakiegoś przystojniaka. To twarda kobieta, niedająca sobie w kaszę dmuchać. Wioletta nie pozwala się zastraszyć, jest zdeterminowana, żeby poznać szczegóły tamtej pamiętnej nocy i odnaleźć eliksir zwany Kroplą Życia. Bardzo mi się podoba, że w roli głównej zastałam konsekwentną, charyzmatyczną i ciekawą bohaterkę, a nie jakąś stereotypową gąskę, która błąkałaby się jak ślepiec. Zamiast tego dziewczyna genialnie radzi sobie w Lunie, a uwierzcie mi, ten lokal ściąga tłumy naprawdę dziwnych klientów, co jest dość niebywałe, skoro zdolności kucharza są raczej wątpliwe. Mówiąc dziwnych, naprawdę mam to na myśli; wystarczy wspomnieć, że jednym z NORMALNIEJSZYCH osobników jest wilkołak, który udaje, że jest wampirem. Tak. Oczywiście przez życie Wioletty przewija się wiele osób. Jest nieopierzona Nina, nowa kelnerka w Lunie, do tego najlepsza przyjaciółka Tamara z bardzo specyficznym gustem, jeśli chodzi o facetów. Nie zabrakło także bardzo melancholijnego wampira, który ciągle kręci się w pobliżu oraz nerda Artura, przechodzącego nietypową przemianę. Muszę też wspomnieć o Cerberku, wyjątkowym psie, albo raczej terminatorze na czterech łapach. Towarzystwo jest kolorowe i zwyczajnie interesujące. Każdy z nich to chodząca indywidualność, zbudowana przez autorkę bardzo pieczołowicie i z rozmysłem. Cały świat przedstawiony został nakreślony bardzo naturalnie, o ile można użyć tego słowa, biorąc pod uwagę fantastykę. Jego konstrukcja opiera się głównie na znanej nam przestrzeni, podzielonej niewidzialną barierą, za którą kryją się nadprzyrodzone istoty. One cały czas tam są, po prostu ludzie na ulicach nie mają o tym pojęcia. Fabuła biegnie określonym torem, w bardzo fajnym, niespiesznym i nienużącym tempie. Owszem, pojawia się wątek miłosny, ale został zepchnięty na drugi, o ile nie na trzeci plan, co mnie zresztą bardzo ucieszyło. Działo się wystarczająco dużo, jeszcze tego tylko brakowało, żeby musiały mnie pochłaniać rozterki sercowe (dobra, kłamię, i tak mnie pochłaniały – chemia była świetna!). Najprzyjemniejszy w czytaniu był język, którym posługiwała się autorka. Jest niesamowicie lekki, zręczny i plastyczny, a w dialogach nie ma ani grama sztuczności. No i coś, co sobie bardzo cenię, czyli humor. Komizm nie był tu absolutnie przesadzony, pojawiał się zawsze tam, kiedy wymagała tego sytuacja. I naprawdę bawił, to nie jakieś wymuszone żarciki dla rozluźnienia atmosfery, tylko lekkostrawny dowcip, dzięki któremu tak dobrze pochłaniało się kolejne strony. Nie zrozumcie mnie źle. „Kropla życia” to nie jest żadne odkrycie literackie. Nie sprawiła, że chciałam zarywać noc, byleby tylko dokończyć rozdział, nie wywołała westchnień zachwytu. To po prostu fajna, idealna na rozluźnienie powieść, przy której się dobrze bawiłam. A człowiek czasem potrzebuje prostej rozrywki. Przy okazji odkryłam obiecujące pióro młodej autorki, które bardzo przypadło mi do gustu, a już na pewno trafiło w moje poczucie humoru.

  4. Avatar użytkownika KittyAilla KittyAilla napisał(a):

    Początkowo miałam jedno kolosalne zastrzeżenie do książki. Z pewnością nie był nim jednak styl! Oliwia pisze płynnie, zabawnie i dynamicznie. Pod tym względem uważam to za dużą zaletę debitu, bo choć gdzieniegdzie można by się przyczepić do użycia takiej, a nie innej konstrukcji - generalnie styl wypada świetnie! To z akcją miałam problem. Jednak rozwiązał się on już po trzech rozdziałach, które na szczęście są króciutkie i spokojnie można stosować technikę Jeszcze jeden rozdział (nie przydała się co prawda mi, bo czytałam podczas Nocy Czytania na MM). Problemem była zbyt szybka akcja. Po prostu na początku zostajemy wrzuceni nagle w wir akcji, bez żadnego wprowadzenia i ostrzeżenia. Niech was to jednak nie zrazi! Na wyjaśnienia, opis świata oraz wolniejsze tempo czas przyjdzie później. Muszę przyznać, że Oliwii udało się mnie kilka razy zaskoczyć! Wątek miłosny za to nie jest zupełnie natarczywy, stanowiąc miły dodatek do fabuły. Mam tylko jedno ostateczne zastrzeżenie - 0 informacji o kolejnym tomie przygód Wioli! Okay, debiut rządzi się swoimi prawami i choć nie mam jako takich zastrzeżeń co do bohaterów, to przeszkadzały mi takie wybiórcze opisy różnych ras - chciałabym się dowiedzieć więcej na ich temat! Postaci jednak zostały wykreowane z charakterkiem, zwłaszcza Wioleta. Dodatkowo popełniają one błędy, nic nie przychodzi im od razu i nawet pojawiająca się raz Hrabina ma swój niepowtarzany charakter, który od razu wyczuwamy. Tylko kreacja Artura trochę mnie skołowała, ale ja wolę jego pewniejszą siebie wersję, o ile nie obejmuje obmacywania innych dziewczyn. Tak, zdecydowanie w tej odważniejszej wersji może być nowym mężem <3 Podsumowując, zdecydowanie chętnie przygarnęłabym książkę w wersji papierowej i mam nadzieję, że kiedyś Oliwii uda się ją w takim formacie wydać. Opowieść o przygodzie Wioletty była niesamowicie zabawna i wciągająca. Rozprawiłam się z książką w kilka godzinek, a raz zapomniałam prawie ogłosić przerwę na nocce czytania - tak mnie wciągnęło! :) Zdecydowanie polecam - i nie martwcie się, nie ma tam w sumie dużo wampirów czy innych magicznych stworzeń. Stanowią one tło dla poczynań Wioli i Artura :)

  5. Avatar użytkownika Aga Aga napisał(a):

    Myślę, że każdy w swoim życiu nie raz miał wrażenie, że prócz tego, co widzimy istnieje jeszcze jakiś dodatkowy wymiar, gdzie dzieją się rzeczy niewyjaśnione, magiczne. Mamy to uczucie, ale nie potrafimy go sprecyzować słowami. Czasem katem oka coś dostrzeżemy ale rozumem wytłumaczymy sobie, że to tylko przywidzenie. I sądzę, że większość z nas jest rozczarowana, że tych niezwykłych wydarzeń nie doświadcza. Na szczęście są książki, których słowa są materializowane przez nasza wyobraźnie i pozwalają nam doświadczyć tej magii na zawołanie. "Kropla życia" posiada klucz do kolejnych wymiarów, gdzie mieszkają czarownice, elfy, rusałki i wilkołaki. Jest to bardzo skomplikowany świat, ponieważ prócz naszych zasad, obyczajów, strojów, dań obowiązują jednocześnie obyczaje wielu magicznych ras. Wioletta, która jest kelnerką w knajpie ma nie lada zadanie. Musi nie dość, że serwować dania i trunki w wielu odmianach; to jeszcze mieć na uwadze upodobania i obyczaje swoich licznych klientów. Życie w takim świecie jest niezwykle fascynujące i jednocześnie skomplikowane (nasza wielokulturowość przy tym blednie). "Kropla życia" jest wciągająca powieścią sensacyjną. Opisany świat jest wyjątkowo barwny. Postacie są wyraziste i niezwykle ciekawe, a uroku dodają im wyjątkowo trafne imiona. Wielki plus za porządną dawkę humoru. Polecam wszystkim a zwłaszcza tym, którzy narzekają na swoją pracę. Pomaga :)

Zostaw komentarz